sobota, 14 lutego 2015

Walentynki

Już dziś wielki dzień zakochanych - Walentynki! Dla jednych to idealny moment na wyrażenie swoich uczuć i zaimponowanie swojej drugiej połówce, często w nietuzinkowy sposób za pomocą całej masy słodkości, kwiatów, maskotek, drogiego wina, rozsypanych płatków róż czy rzędów pachnących świec. Pomysłów na walentynkowe niespodzianki nie brak, ale trzeba pamiętać o jednej podstawowej zasadzie! W tym dniu królują tylko i wyłącznie czerwień i róż. Jednak są wśród nas i tacy, dla których Walentynki to kolejne, utworzone na siłę , komercyjne święto przepełnione różowo-czerwoną tandetą. Dla większości singli jest to szczególnie znienawidzony dzień w roku, który na każdym kroku przypomina im o ich samotności i braku partnera, co często prowadzi do tzw. doła.

Do Polski Walentynki dotarły w latach 90. XX wieku. Pierwszy raz obchodzono je w 1992 roku, kiedy to polska filia Harlequina zachęcała w telewizji do przeszczepienia na polski grunt tego sympatycznego święta. Szybko się ono zakorzeniło i dziś jest masowo celebrowane (już w 2001 roku, jak wynika z badań, ponad połowa Polaków praktykowała je w jakiejś formie). Polacy coraz chętniej obchodzą Walentynki i co ciekawe, wydają coraz większe sumy na walentynkowe prezenty. W dzień św. Walentego najchętniej kupujemy kwiaty, kartki w kształcie serca, czekoladki, pluszowe misie i inne drobiazgi, które mają wyrazić naszą szczerą miłość do ukochanej(-ego). Oprócz tego sięgamy po większe prezenty, np. biżuterię, albumy muzyczne, seksowną bieliznę czy sprzęt elektroniczny. Często umawiamy się na romantyczne kolacje przy świecach, wyjścia do kina i teatru. A czy zastanawialiście się kiedyś jak obchodzi się Walentynki w innych częściach świata? :-)

Niemcy

Mieszkańcy Niemiec pozostają wierni starym, sprawdzonym metodom i tak, zgodnie ze znanym powiedzeniem "przez żołądek do serca", Walentynki spędzą w dobrej restauracji. Rezerwacje stolików na 14 lutego odbywają się już dużo wcześniej, a znalezienie wolnego miejsca w dniu święta graniczy z cudem. Do tego jeszcze czerwone róże, świadczące o miłości i wiecznej świeżości uczucia oraz słodycze w kształcie serca: marcepanowe w polewie z mlecznej czekolady, piernikowe w lukrowej polewie z miłosnymi wzorkami.

Włochy

Najpiękniej i najhuczniej Walentynki są obchodzone w ojczyźnie św. Walentego czyli we Włoszech, a w szczególności w Umbrii, miejscu spoczynku św. Walentego. Tutaj dzień zakochanych zajmuje honorowe miejsce w kalendarzu, bowiem w niedzielę poprzedzającą Walentynki odbywa się tu Święto Zaręczyn. To właśnie wtedy pary z różnych stron świata przybywają nad grób Świętego Walentego, by ślubować sobie miłość i wierność. Ci mniej odważni, niegotowi jeszcze na tak poważne decyzje, stawiają na mniejsze upominki, nie zapominając o tym, żeby były one w odcieniach koloru miłości.Włosi najczęściej obdarowują się ubraniami, a w szczególności czerwoną bielizną. Oprócz tego wierzą, że pierwszy mężczyzna jakiego ujrzy tego dnia niezamężna kobieta, zostanie jej mężem przed upływem roku. Dla podtrzymania wiary, niektórzy naginają zasady i przyznają, że przyszły mąż może nie być przez kobietę dostrzeżony, ale z pewnością w jej typie! :-)

Hiszpania

Nieco inną atmosferę mają Walentynki w Hiszpanii. Jej mieszkańcy dbają o to, żeby prezenty były przede wszystkim praktyczne. W dniu święta panie najczęściej otrzymują sprzęt AGD, a panowie komputery i elektroniczne gadgety. Cóż, pewnie w Polsce panowie byliby zachwyceni, ale obawiam się, że panie niekoniecznie byłyby szczęśliwe na widok nowego miksera czy czajnika...

Austria

W Austrii świętują głównie nowożeńcy, którzy w dniu zakochanych przejeżdżają barwnie przystrojonymi dorożkami głównymi ulicami miasta, w którym brali ślub, przy akompaniamencie orkiestry dętej. Na koniec, w ramach dopełnienie ich szczęścia, władze miasta wręczają im bukiet kwiatów i upominek w postaci pewnej sumy pieniężnej na tzw. "dobry początek". Ciekawe, czy tego typu nagroda dotyczy tylko obywateli, czy może turyści też mają szansę...:-)

Chiny

"Noc siedmiu", w języku chińskim Qi Xi,  to nazwa chińskich Walentynek, które są obchodzone siódmego dnia siódmego miesiąca chińskiego kalendarza księżycowego ( według naszego kalendarza przypada on w połowie sierpnia). Początku tego święta należy szukać w starożytnej legendzie, która opowiada o miłości młodego pasterza i jednej z niebiańskich sióstr, ale zacznijmy od początku... Pewnego razu młody pasterz o imieniu Niulang, wędrując wraz ze swoim przyjacielem wołem (według jednej z legend był to nieśmiertelnik, który został wyrzucony z raju za swoje grzechy i w ramach kary został zesłany na Ziemię pod postacią woła), napotkał siedem niebiańskich sióstr kąpiących się w jeziorze. Młodzieniec, zachęcony przez swojego towarzysza, postanowił zrobić im dowcip i ukradł kobietom ubrania . Zakłopotane siostry postanowiły, że odzyska je najmłodsza i zarazem najpiękniejsza z sióstr – Zhinu (dosłownie szwaczka). Zauroczony pięknem dziewczyny pasterz zaoferował, że odda jej ubrania jeśli ona zgodzi się wziąć z nim ślub. Dziewczyna zgodziła się, oboje zakochali się w sobie, mieli dwoje dzieci i wiedli szczęśliwe życie, dopóki bogini niebios (matka Zhinu) nie dowiedziała się, że niebiańska Zhinu poślubiła zwykłego śmiertelnika. Od razu nakazała wrócić dziewczynie do nieba i do jej obowiązków - tkania kolorowych chmur. Zdesperowany Niulang postanowił odzyskać ukochaną. Jego przyjaciel wół zasugerował, aby go zabił i ukrywając się pod jego skórą udał się do nieba, aby odnaleźć Zhinu. Młodzieniec postąpił wedle rady swojego towarzysza. Niestety o jego planach dowiedziała się bogini niebios i używając własnej spinki do włosów  zarysowała na niebie szeroką rzekę ( tworząc w ten sposób Drogę Mleczną między gwiazdami Altair i Vega), która miała na zawsze oddzielić od siebie kochanków. Jednak legenda mówi, że  raz w roku zlatują się sroki, aby utworzyć most, który ponownie łączy kochanków na jedną noc. W dzisiejszych czasach, Chinki udają się tego dnia nad rzekę i kładą na wodzie igły - jeśli nie zatoną, oznacza to, że dziewczyna jest gotowa do zamążpójścia. W niektórych prowincjach, ludzie dekorują kwiatami rogi wołów, aby zapobiec nieszczęściom. Mimo własnego święta, mieszkańcy Chin coraz częściej obchodzą  Walentynki również w dniu 14 lutego. Nie różnią się one znacznie od tych, obchodzonych przez resztę świata. Prezenty wręczają głównie mężczyźni kobietom. W Chinach ukochaną obdarowuje się raczej przedmiotami, które można nosić przy sobie, np. biżuterią (np.naszyjniki, pierścionki, kolczyki), wzorzystą chustką czy paskiem. Oprócz tego, Chińczycy nakłuwają skórkę pomarańczy szpilką i zasypiają z owocem pod pachą. Następnie częstują nim osobę, w której są zakochani. Podobno ta metoda jest bardzo skuteczna i kto zje taką pomarańczę, na pewno zakocha się w osobie, od której otrzymał kawałek owocu :-)

Czechy

W Walentynki wszyscy Czesi udają się do Pragi, nazywanej rajem dla romantyków. W tym dniu szczególne oblężenie przeżywa most Karola, który jest ulubionym miejscem wszystkich zakochanych. Aby miłość przetrwała, pary zawieszają na nim kłódki ze swoimi inicjałami. Najwięcej kłódek zdobi płaskorzeźbę św. Jana Nepomucena, która dodatkowo może zagwarantować nam szczęście w miłości i lojalność drugiej połówki, wystarczy ją tylko kilka razy (porządnie!) potrzeć.

Praga -Most Karola / Fot.Karolina Urbańska (pociagdoswiata.blogspot.com)
Japonia

Zgoła inaczej wygląda sytuacja w Japonii. Tutaj to panie obdarowują słodyczami panów i to nie tylko swoich ukochanych, ale również współpracownikom, szefom i znajomych, nie pomijając tych żonatych. Pewnie zastanawiacie się, jak w takim razie rozpoznać intencje Japonki, Spokojnie! I na to znaleziono sposób. Walentynkowe czekoladki podzielono na trzy grupy: "giri-choko", czyli dla kolegów z pracy czy szefa, "tomo-choco" - dla bliższych znajomychi przyjaciół, i "honmei-choko" - dla ukochanego. Te ostatnie są w kształcie serca z czekoladowym nadzieniem i powinny być wykonane własnoręcznie. Panowie nie pozostają dłużni i rewanżują się już 14 marca w tzw. "Biały Dzień" (odpowiednik naszego Dnia Kobiet) i to oni wtedy obdarowują panie czekoladkami i bielizną.

To tylko kilka przykładów walentynkowych tradycji i zwyczajów z całego świata. Mimo tego, mam nadzieję, że Was choć trochę zainspirowałam i w przyszłym roku zaskoczycie czymś swoją drugą połówkę. Na koniec mały bonus dla tych wyjątkowo wnikliwych :-)






Wszystkie treści i zdjęcia umieszczone na blogu są mojego autorstwa chyba, że oznaczyłam, iż jest inaczej. Osoby chcące wykorzystać materiały z postów proszę o pisemny kontakt ze mną.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz